Samorządowe Przedszkole Nr 97

im. Jana Brzechwy w Krakowie

Jak wychować jedynaka?

 

Wyrastają na ludzi nieskłonnych do kompromisów? Nie respektują praw innych? Nie potrafią się dzielić ani współpracować? Są trudnymi partnerami, wokół których kręci się cały świat?

 

W obecnych czasach coraz więcej rodzin decyduje się na jedno dziecko, swój wybór uzasadniając trudną lub niestabilną sytuacją finansową oraz chęcią zapewnienia swemu dziecku dobrego życiowego startu. Dawniej ludzie pobierali się i po prostu mieli dzieci, dziś potomstwo się planuje oceniając swoje możliwości na jego „posiadanie“ i wychowanie. Młodym rodzicom trudno zrozumieć, jak sprawiedliwie można podzielić czas i uwagę pomiędzy kilkoro dzieci. Łatwiej obdarzyć wszystkim, co się posiada jedynaka. Młode pokolenie rodziców kieruje się również wygodą - aby kolejne dziecko nie obniżyło standardu życia, aby nie było zbyt ciasno w mieszkaniu.

 

Jedynak - to na nim koncentruje się cała uwaga rodziców; to na niego rodzice chuchają i dmuchają; inwestują w niego wszystkie uczucia; jego cały czas oceniają, kontrolują. A jedynak, jak każdy człowiek mały czy duży, potrzebuje swobody w rozwoju, emocjonalnego luzu, wolności w wyrażaniu siebie. Posiadanie rodzeństwa ma wiele zalet. Dzieci razem uczą się od siebie, wspólnie rozwiązują konflikty na tyle na ile są w stanie to zrobić. Uczą się troski i odpowiedzialności o drugiego człowieka, poszanowania jego praw i jego indywidualnych cech. Ponadto, posiadanie co najmniej dwojga dzieci zapewni zastępowalność pokoleń i pozwoli uniknąć niżu demograficznego ;-)

 

Bycie jedynakiem nie oznacza jednak życia z ciężkim bagażem lub niemalże z piętnem. Wszystko zależy od nas - rodziców. Należy zadbać o kilka istotnych rzeczy w wychowaniu jednego dziecka:

- liczne kontakty z innymi dziećmi, nie tylko z rówieśnikami - dorośli nie mogą wypełniać dziecku całego czasu;

- należy pozwolić dziecku na popełnianie błędów, na wybór formy spędzania wolnego czasu i wybór kolegów, na własne zainteresowania, na bycie dzieckiem i dziecięce zabawy i zachowania;

- wdrażanie do wypełniania swoich obowiązków - wyręczanie dziecka sprawi, że nie poradzi sobie ono z najprostszymi czynnościami, nie będzie zaradne;

- nie należy dopuszczać do tego, aby dziecko wypełniało każdą sferę życia rodzica, trzeba mieć swoje zainteresowania - dziecko uczy się poprzez obserwację, czyli w przyszłości także będzie dbało o swoje zainteresowania;

- trzeba pozwolić dziecku stopniowo oddalać się, dojrzewać i usamodzielniać, ponieważ prędzej czy później i tak „wyfrunie z gniazda“ w dorosłe życie.

 

Błędy, których unikajmy:

- utrudnianie osiągnięcia samodzielności przez bycie nadopiekuńczym i wyręczanie swojej pociechy, czynienie jej niezdarną i niezaradną;

- spełnianie każdej zachcianki dziecka, przekonanie, że wszystko się mu należy tu i teraz;

- chroniczny lęk o dziecko - o jego bezpieczeństwo, zdrowie, komfort psychiczny, dobry nastrój - przekazywanie postaw lękowych dziecku, które będą obecne także w jego życiu dorosłym;

- izolowanie od świata jako próba ochrony przed wszelkim złem - co prowadzi do niemożności konfrontacji postaw i wyznawanych wartości, do braku tolerancji i otwartości;

- kontrolowanie i ocenianie, nadmierne i nieadekwatne do sytuacji ganienie lub chwalenie;

- próba wynagrodzenia dziecku braku rodzeństwa, obdarzanie go ogromną ilością rzeczy bądź koncentrowanie na dziecku całej swej uwagi - co prowadzi do nauki manipulowania mamą i tatą (np. płacz na zawołanie, aby osiągnąć upragnioną zabawkę lub wywołać określoną reakcję u dorosłego).

 

PAMIĘTAJMY!

Problem jedynaka zawsze tkwi w jego rodzicach, a co za tym idzie w ich postawie wobec dziecka i relacji z nim!

Nie ma optymalnego modelu rodziny - to, co dla Was jest dobre, nie musi być dobre dla innych. Dlatego też posiadanie jednego lub kilkorga dzieci nie powinno sprawić, że czujecie się winni lub wyróżnieni!

Odwiedza nas 95 gości oraz 0 użytkowników.